Zburzmy Pomniki

“Dość fałszywych świadectw historii…”

Przemówienie Wojciecha Jaruzelskiego na uroczystości odsłonięcia pomnika w Riazaniu, wygłoszone 5 maja 1984 r.

Opublikował/a zburzmypomniki w dniu sierpień 20, 2008

Z radością i wzruszeniem przybywamy do Waszego i pozwólcie, że powiem — do naszego Riazania. Dla mnie i moich obecnych tu, polskich towarzyszy broni, uczestniczenie w tej podniosłej uroczystości — to przeżycie szczególne. Jesteśmy znów w Riazaniu, wśród serdecznych i bliskich nam ludzi, na ziemi wiecznie wpisanej do kart historii naszych bratnich narodów.

Ponad cztery dziesiątki lat minęły od czasu, gdy w tutejszej Szkole Oficerów Piechoty I Korpusu Polskich Sił Zbrojnych w Związku Radzieckim zdobywałem żołnierskie rzemiosło, uzyskałem pierwszy stopień oficerski. Dotarłem tu po długiej drodze. Wiedzę o życiu, jak całe moje pokolenie, czerpałem z surowych doświadczeń, jakich miniony czas narodowi polskiemu nie szczędził. Dane mi było poznać Wasz wielki naród w godzinie najcięższej próby. Te lata wpoiły głęboki szacunek dla ideowo-moralnych wartości radzieckiego człowieka, socja­listycznego społeczeństwa Waszego kraju. Od prostych ludzi, w głodne i chłodne dni wojny, polscy tułacze doświadczali serdecznej przyjaźni. Nigdy nie znikną z naszych wspomnień okaleczeni przez faszystowski pocisk inwalidzi, łzy wojennych wdów i sie­rot, ofiarność skromnych bohaterów zaplecza. My, Polacy, dobrze, do głębi rozumiemy miarę radzieckiego poświęcenia i bohaterstwa. Może rozumiemy ją lepiej niż inne, o szczęśliwszej historii narody.

Nasza ojczyzna płonęła. Każdy dzień wojny kosztował życie prawie trzech tysięcy polskich obywateli. Skrócić te cierpienia, pójść na pomoc krwawiącemu krajowi — to była sprawa honoru i najwyższego obowiązku dla każdego Polaka, który znalazł się poza władzą hitlerowskiego okupanta. Rząd radziecki przychylnie odpowiedział na inicjatywę Związku Patriotów Polskich, aby na terytorium Waszego kraju utworzyć polskie siły zbrojne. Radzieckie robotnice szyły dla nas mundury i sztandary pułkowe. Dostaliśmy radziecką broń, która wtedy była ważniejsza od chleba. Tu uczyliśmy się najpiękniejszego rosyjskiego słowa „drużba”, a nasi radzieccy przyjaciele uczyli się polskiego słowa: „przyjaźń”.

Od pierwszego do ostatniego dnia drugiej wojny świa­towej naród polski zmagał się nieustępliwie z hitlerows­kim najeźdźcą. Partyzant, bojownik ruchu oporu, powstaniec warszaws­ki walczył w kraju. Żołnierz walczył na ziemi białoruskiej i nad Wisłą, na Pomorzu i nad Odrą, pod kołem polarnym i na wodach Atlantyku, w Normandii i w pustyniach Afryki Północnej. Stąd, z ziemi radzieckiej, było nam do Polski najbliżej. Na niej narodziło się i pod ogniem wspólnego wroga zahartowało najtwardsze, bo żołnierskie, bojowe brater­stwo. Zorganizowane w Związku Radzieckim oddziały stanowiły trzon ludowego Wojska Polskiego, armii no­wego typu. Dzięki organizacyjnej, kadrowej i material­nej pomocy radzieckiego sojusznika stało się ono znaczącą siłą militarną.

Dopełniła się sprawiedliwość. Żołnierz polski, obok bra­ta—czerwonoarmisty, zawiesił swój bojowy sztandar w gnieździe faszystowskiej bestii, w Berlinie. Jako jedyny pośród Waszych sojuszników miał zaszczyt kroczyć w pa­miętnej moskiewskiej defiladzie zwycięstwa. Ziemia riazańska jest szczególnie blisko związana z tradycją i współczesnością naszej przyjaźni. Niedaleko stąd — w Sielcach nad Oką, w Grigoriewskoje, w Biełoomucie — znajdowały się pierwsze punkty formowania naszych oddziałów. Ta cząstka Waszej wielkiej ojczyzny była wtedy dla tysięcy Polaków symbolem nadziei — „małą Polską” w bratnim kraju. Tu znów, po latach zobaczyliśmy naszą biało-czerwoną flagę.

Mam wciąż jeszcze przed oczami tamten wojenny Riazańzaciemniony, pracujący dniem i nocą dla frontu. Miasto zabytków rosyjskiej kultury, a w nimkoszary jednej z najstarszych uczelni wojskowych Armii Czer­wonej, oddane decyzją radzieckiej władzy szkole oficerskiej nowego polskiego wojska. Kształciły się tu setki naszych przyszłych dowódców. Frontowymi drogami prowadzili potem plutony, kompa­nie, bataliony znad Oki nad Łabę. Co trzeci absolwent riazańskiej szkoły poległ na polu chwały. Większość odniosła rany. Ze szczególną serdecznością my, polscy riazańczycy, wspominamy dowódców i instruktorów, skierowanych z Armii Czerwonej. Dzielili się z nami wojskową wiedzą, nierzadko zdobytą wcześniej na froncie. Wnosili do na­szych szeregów przykład osobisty, ideową postawę komu­nistówinternacjonalistów.

Działa w Riazaniu Klub Kombatantów, byłych żołnie­rzy Wojska Polskiego, aktywny członek Towarzystwa Przyjaźni Radziecko-Polskiej. Pozdrawiam Was, frontowi przyjaciele, dowódcy i wychowawcy! Dobrze zasłużyliście się niepodległej, socjalistycznej Polsce. Jakże wiele zmieniło się od tamtych wojennych cza­sów — w Waszym i naszym kraju, na całym świecie. Lecz nie zmieniło się jedno. Nie zmieni się nigdy serdecz­na, niezatarta pamięć o tamtych dniach, kiedy rodziła się polsko-radziecka przyjaźń, kiedy komuniści obu narodów kładli podwaliny nowej epoki w dziejach naszego są­siedztwa.

Ogłoszony w roku 1944 na pierwszym skrawku wyzwolonej ziemi polskiej Manifest Polskiego Komitetu Wyzwo­lenia Narodowego zawierał i taką znamienną myśl: „… Przez czterysta lat między Polakami i Ukraińcami, Polakami i Białorusinami, Polakami i Rosjanami trwał okres nieustannych konfliktów. Teraz nastąpił w tych stosunkach historyczny zwrot. Przyjaźń i bojowa współpraca zapoczątkowane przez braterstwo broni winny przekształ­cić się w trwały sojusz i sąsiedzkie współdziałanie po woj­nie…”. Nasza partia, nasz naród, były i pozostaną tym słowom wierne. Przyjaźni polsko-radzieckiej będziemy zawsze strzec jak wielkiego, cennego dobra. Taki wniosek wyciągamy z naszej historii i znaczenia leninowskiego, internacjoinalistycznego posłania. W tym duchu wychowujemy nowe pokolenia. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, spadkobierca ponad stuletnich dziejów polskiego ruchu robotniczego, złączona jest ideową jednością z Komuni­styczną Partią Związku Radzieckiego. To najtrwalsza podstawa braterstwa ludów i sojuszu naszych państw.

Już od prawie czterdziestu lat socjalizm określa naszą drogę rozwojową. Szczycimy się wielkim dorobkiem władzy ludowej. Były i trudne dni. Jako dobrzy sąsiedzi i bliscy przyjaciele na pewno znacie dobrze nasze problemy. Trudności, a jest ich dziś jeszcze niemało, krok po kroku pokonujemy. Niezwykle cenna jest pomoc Związku Radzieckiego, wsparcie socjalistycznej wspól­noty. Wiecie, że ludowe Wojsko Polskie godnie spełniało i spełnia swój patriotyczny i internacjonalistyczny obowiązek. Wspólnie z Armią Radziecką i armiami innych państw Układu Warszawskiego strzeże dziś najcenniejsze­go dobra — pokoju. W godzinie ciężkiej próby, w obliczu zagrożenia socjalizmu, zdało ono z honorem trudny klasowy egzamin.

Odsłonięty dziś pomnik skłania do rozmyślań nie tylko o  przeszłości. To również przypomnienie. To zobowiązanie i testament dla przyszłości. Dziś także toczy się walka o te same ideały, za które ginęli najlepsi synowie naszych narodów. Pokój nie jest dany raz na zawsze. Nam najlepiej wiadomo, że kraj nie przygotowany na odparcie agresora płaci wysoką cenę. Dlatego nasze partie przywiązują tak wielką wagę do umocnienia obronności socjalistycznej wspólnoty, do za­pewnienia bezpieczeństwa naszych narodów. Ludzkość znajduje się w obliczu rosnącego zagrożenia. Rozmieszczane są przeciwko naszym krajom nowe ame­rykańskie rakiety. Na pełnych obrotach pracuje machina militarna NATO. Pęcznieją skarbce tuczących się na zbro­jeniach monopoli. Stany Zjednoczone wywołują napięcia i konflikty w różnych regionach globu.

Ci, którzy we własnym kraju nie widzieli nigdy ruin i zgliszcz współczesnej wojny, chorują na brak wyobraźni. Dla naszych narodów wojna — to nieszczęście największe. Dla nieodpowiedzialnych awanturników — to tylko kowbojski film. Chcą zbyć milczeniem lub oszczerstwem głos milionów ludzi, protestujących przeciw groźbie ato­mowej zagłady. Ignorowane są pokojowe, konstruktywne inicjatywy Związku Radzieckiego, Polski i innych krajów socjalistycznych. Obłudne zapewnienia o woli kompromi­su wygłasza się na przemian z pogróżkami.

Ale nas, patriotów i komunistów, zastraszyć nie można. Naród radziecki godnie odpowiadał agresorom już nie raz. Również nasz naród nigdy nie ugiął się przed obcą prze­mocą. Za krótkie ręce mają dziś rzecznicy antykomunis­tycznej „krucjaty”. Tyle ponieśli porażek w swych najaz­dach, blokadach, bojkotach, a ciągle nie rozumieją dumy, ofiarności, płomiennego patriotyzmu naszych socjalistycz­nych narodów.

Żywe i bliskie więzi łączą Riazań z Polską. To jedno z tych radzieckich miast, gdzie polskie pamiątki są szcze­gólnie liczne i otaczane troskliwą opieką. Jest tutaj plac im. Tadeusza Kościuszki. Jest szkoła podstawowa nosząca jego imię. Internat imienia Anieli Krzywoń. Szkoła imienia Przyjaźni Radziecko-Polskiej. W budynku, gdzie kiedyś mieściła się polska szkoła oficerska, znajduje się dziś muzeum, a w nim — jakże bliskie nam eksponaty. [LINK DO STRONY POŚWIĘCONEJ MUZEUM TU]

Dziś Wasze miasto wzbogaca się o nowy, wspaniały pomnik. Zamiar jego wzniesienia powstał wśród społeczeń­stwa Riazania, władz miejscowych, środowiska komba­tanckiego. Uznaliśmy wspólnie, że pomnik ten powinien być artystycznym wyrazem przyjaźni, łączyć w sobie his­torię z teraźniejszością obu naszych narodów i armii. Ma być świadectwem, że byliśmy i jesteśmy sobie nawzajem potrzebni i bliscy, że jeden drugiego nie zawiedzie, że bę­dziemy razem na dobre i na złe, dziś i jutro. Spełniło się wspólne życzenie. Brąz i granit, metal i ka­mień będą upamiętniać idee trwalsze niż życie jednego pokolenia.

Nie zginie nigdy pamięć o spędzonych tu dniach. Prze­kazujemy ją naszym następcom — młodym żołnierzom, młodzieży polskiej. Pieczołowicie chronimy tradycje pier­wszej kuźni kadr oficerskich ludowego Wojska Polskiego. Pamiętają o tym zwłaszcza członkowie działającego w Warszawie  Klubu  Oficerów  Rezerwy,   „Riazańczyków“. W imieniu Komitetu Centralnego naszej partii, rządu, Sił Zbrojnych Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, a także w imieniu kombatantów, bojowników o Polskę wolną i lu­dową, pragnę serdecznie podziękować Komitetowi Cen­tralnemu Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, rządowi radzieckiemu, robotnikom, twórcom kultury, w tym szczególnie rzeźbiarzom i architektom, za wielki trud włożony w wykonanie odsłoniętego dziś pomnika. Two­rzywo z wielu radzieckich republik, wysiłek setek radzie­ckich ludzi złożyły się na ucieleśnienie porywającej wi­zji polskiego artysty, Bronisława Chromego. Dziękuję władzom partyjnym obwodu riazańskiego, któ­re w pracy ideowo-wychowawczej tyle serdecznej uwagi poświęcają tradycjom i treściom polsko-radzieckiej przyjaźni. Dziękuję Wam, drodzy mieszkańcy ziemi riazańskiej, za pamięć o polskim żołnierzu, o jego trudnej, bojowej drodze.

Chcę z tego miejsca pozdrowić jak najserdeczniej wszy­stkich radzieckich weteranów wojny, naszych wypróbowanych przyjaciół, z którymi — jak mówi polskie przysło­wie — dzieliło się dole i niedole. Pamiętamy Wasze fron­towe męstwo, Wasze bojowe zasługi. Przyjmijcie od pol­skich towarzyszy broni mocny uścisk dłoni.

Zwracam się do synów sławnego, bohaterskiego poko­lenia, do Was, młodzi kursanci Szkoły Oficerskiej Wojsk Powietrzno-Desantowych, którzy w tych samych murach pobieracie dziś wiedzę wojskową, uczycie się bojowego mistrzostwa. Zwracam się i do młodych obywateli Riazania. Na szczęście nie znacie okrucieństw wojny, lecz przejęliście od swych ojców nieśmiertelne posłanie, że socjalistycznej ojczyźnie trzeba służyć ze wszystkich sił. Jesteśmy Wam wdzięczni za kwiaty, które składacie przy naszych pamiątkach, za troskę, jaką otaczacie zabytki symbolizujące nasze braterstwo.

Niech żyje wielki, niezwyciężony naród radziecki!
Niech żyją mieszkańcy sławnej ziemi riazańskiej!
Niech żyje niewzruszona przyjaźń naszych narodów!
Niech żyje ideowa jedność naszych marksistowsko-leninowskich partii!
Niech żyje zrodzone i zahartowane w walce polsko-radzieckie braterstwo broni!
Niech żyje pokój i socjalizm!

Tekst wg. tomu W.Jaruzelski, „Przemówienia 1984”, Warszawa: Książka i Wiedza, 1985, strony 182-188

Link do strony o wizytach W.Jaruzelskiego w Riazaniu

Link do życiorysu W.Jaruzelskiego

Link do strony “Teksty”

Link do Strony Głównej

źródło: http://www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/Riazan84.htm

 

Dodaj komentarz

XHTML: Możesz skorzystać z tych etykiet: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>